Krem nie tylko brulee
Urodziła się w uroczo-szarych latach siedemdziesiątych i prawdopodobnie dlatego jej ukochanym kolorem jest wściekła fuksja. Przyjaciółki mówią o niej „kobieca”. Oczywiście doszukuje się w tym drugiego dna i zastanawia, czy przypadkiem nie mają na myśli „puszysta”. Prywatnie matka (nie)Polka dwóch synów, właścicielka kota, od wielu lat w stałym acz nielegalnym związku. Za namową przyjaciół rozważa pojechanie do ślubu autobusem MZK. Kocha róże, piwonie i wszystko, co francuskie. Kocha też nad życie własną łazienkę, gdzie niespiesznie i z rozkoszą może oddawać się wklepywaniu, nakładaniu, malowaniu, wąchaniu.... albowiem krem jest nie tylko brulee ;)
![[object Object]](https://m.mamadu.pl/5f58abdd363935e735fe676d50b8f43b,1500,1500,1,0.jpg)