Arleta Jurczak
Kochająca matka i wyrozumiała żona... Do głowy by jej nie przyszło, że posiadanie dwóch córek doprowadzi ją do stanu, w którym tylko ekshibicjonizm pozwoli jej utrzymać równowagę psychiczną... Jedną nogą wkracza w 30-ty rok życia, a drugą z bólem stąpa po rozsypanych po całym domu klockach. Jedną ręką jest z powrotem w pracy, a drugą wciąż tkwi w pampersach, smoczkach i nocnych pobudkach na butlę mleka...lub na samo przytulenie...lub z bliżej nieokreślonego powodu. Jednym okiem pilnuje, by napisany przeze nią tekst był spójny, a drugim odsypia nocne spacery do pokoju córek. Tu psioczy na dzieci, na męża, na bałagan w domu i chroniczny nadmiar kilogramów. Tu obowiązuje dystans i stałe przymrużanie oka. Tu wszyscy mają się dobrze bawić. I Wy i ona.
![[object Object]](https://m.mamadu.pl/3dd16b5fb3fc5b65458b70bda16b0f94,1500,1500,1,0.jpg)