
REKLAMA
Jestem u fryzjera. Rozmawiamy. Rozmowa schodzi na temat dzieci i wieku matek. - Ja mam czterdziesszzzzuszzzusssz lat - przebijam się przez dźwięk suszarki.
Szczotka do układania włosów zamiera nad moją głową, a suszarka zaczyna suszyć przestrzeń. - O matko! O! - jęczy fryzjerka - To nieźle się pani trzyma jak na TEN(!) wiek!
Kulturystka trzyma mnie w formie... (patrz rysunek, postać po prawej).
Pozdrawiam Kura www.kura-kura.pl Kura na facebooku
