
...
REKLAMA
Jesteśmy w kuchni. Robię poranną herbatę z miodem. Nieprzytomnie usiłuję odkleić się od łyżki. Brodoziak, zamiast robić kanapki, usiłuje przykleić się do mnie. Zakleszcza mnie w uścisku niedźwiedzia brunatnego.
Nagle mija nas półsenna G. – Jak chcecie mieć dzieciaczka, to musicie się pocałować – mówi G.apatyczno-informacyjnym tonem idąc dalej. B.niczym lew żądny rzędu potomków rzuca się na moje usta rechocząc przebiegle. W drzwiach, w drodze powrotnej z łazienki, pojawia się G. – Na goło! – mówi z dezaprobatą – Tak w szkole mówią.
:))))
B. nie idzie dziś do pracy. Opracowuje koncepcję kreacji na wieczór. :)
Pozdrawiam Kura www.kura-kura.pl
